Bałtyk w końcu zdobył pierwsze bramki w sobotnich spotkaniach, które mają większy ciężar gatunkowy od tych środowych. Dopiero w piątym meczu granym w sobotę udało nam się pokonać bramkarza rywali. To co nie powiodło się na NSR przeciw Jagielloni, Olimpii Grudziądz i Elbląg oraz Orkanowi, udało się w Cetniewie grając ze Zniczem Pruszków. Biało-niebiescy po bramkach Piotra Włodarczyka i Marcina Dettlaffa wygrali 2:1.
Bramki (Adam)
Pierwsza połowa była tradycyjnie lepsza w wykonaniu Bałtyku. Już w 6. minucie SKS objął prowadzenie. Bułka podał do Włodarczyka, który minął rywala i uderzył obok interweniującego bramkarza. Znicz miał problem z naszym pressingiem. Bardzo dobrze funkcjonowała lewa strona, a to dzięki najlepszemu na boisku Bułce. Co rusz szarżował i dryblował siejąc postrach na prawej obronie Znicza. Były sytuacje na podwyższenie wyniku, ale brakowało skutecznego wykończenia pod bramką rywala. Niewykorzystane okazje się zemściły i dostaliśmy gola do szatni. Rzut wolny z 20 metrów, piłka przechodzi przez mur i wpada do siatki. Postawa zawodników stojących w murze doprowadziła do wściekłości Martyniuka. 35 minut pierwszej połowy było dobre. Nasi grali i klepali, a Znicz biegał i patrzył. Później już było słabiej.
W drugiej połowie nasz zespół długo nie mógł się odnaleźć po straconej przed przerwą bramce. Gra była szarpana. Znicz trochę przyciskał, ale udało nam się ponownie wyjść na prowadzenie. Spod linii autowej w pole karne dośrodkowywał Dettlaff. Piłka leciała w światło bramki. Do piłki skoczył Jurga, który piłki nie dotknął, ale to zaskoczyło broniącego w Zniczu Barczaka i piłka ugrzęzła w siatce. Następnie pruszkowianie byli blisko wyrównania po rzucie rożnym gdy piłka po strzale głową przeszła nad poprzeczką. Wynik do ostatniego gwizdka się nie zmienił. Bałtyk odniósł pierwszą sobotnią wygraną w sparingach.
Marcin Matysiak zaliczył pozytywne zawody. Prezentował się lepiej od broniącego po drugiej stronie boiska w drugiej połowie Bartłomieja Barczaka, który przebywał u nas na testach. Znicz nie postawił nam wysoko poprzeczki. Zagrał słabiej od Olimpii Grudziądz, a może i nawet gorzej od Orkana Rumia.
Następny sparing w środę 22 lutego o godzinie 16:00 z KS Chwaszczyno, które dziś pokonało 1:0 Kaszubię Kościerzyna.
Komentarze (2)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0 beta2
Bałtyk 
















